Każdy z nas chyba ma pudło po butach z różnymi "skarbami" stare zdjęcia, pierwsze buciki czy śpioszki... Foto pudło to miejsce ze zdjęciami tymi ważnymi ale także z tymi które w danej chwili miały jakiś sens. Foto pudło to takie miejsce, ... takie coś, trochę pamiętnik a może z czasem i foto poradnik... Będziecie tu mogli zobaczyć, zdecydowanie częściej niż przeczytać to co wpadło mi w oko ;)
czwartek, 23 sierpnia 2012
Przyklasztorze
Kolejne odkopane z czeluści przestrzeni dyskowych zdjęcie.
Pamiętam to jak dziś, wrzesień 2009roku Dawny Klasztor Zakonu Cystersów, przyjemne światło, wspaniała atmosfera i niesamowite miejsce na zdjęcia.
Przechadzając się po przyklasztornym terenie spostrzegłem rower oparty o mury kościoła, widok ten wydał mi się na tyle ciekawy, że postanowiłem go uwiecznić.
Słońce świeciło już dosyć nisko, cienie budowały coraz to ciekawsze formy.
Poszukiwania światła i cienia nie było specjalnie trudne w tym dniu a zabudowania klasztora jeszcze ułatwiały stworzenie prostego obrazu.
Powoli zapadała noc...
Zanim jednak zapadła, udało mi się z okna celi klasztornej uchwycić widok wierzy kościoła w ostatnich promieniach zachodzącego słońca.
Gdy już zrobiło się całkiem ciemno...
W ruch poszedł statyw, dłuuugi czas naświetlania i "mobilna" lampa błyskowa:)
Pamiętam to jak dziś, wrzesień 2009roku Dawny Klasztor Zakonu Cystersów, przyjemne światło, wspaniała atmosfera i niesamowite miejsce na zdjęcia.
Przechadzając się po przyklasztornym terenie spostrzegłem rower oparty o mury kościoła, widok ten wydał mi się na tyle ciekawy, że postanowiłem go uwiecznić.
Słońce świeciło już dosyć nisko, cienie budowały coraz to ciekawsze formy.
Poszukiwania światła i cienia nie było specjalnie trudne w tym dniu a zabudowania klasztora jeszcze ułatwiały stworzenie prostego obrazu.
Powoli zapadała noc...
Zanim jednak zapadła, udało mi się z okna celi klasztornej uchwycić widok wierzy kościoła w ostatnich promieniach zachodzącego słońca.
Gdy już zrobiło się całkiem ciemno...
W ruch poszedł statyw, dłuuugi czas naświetlania i "mobilna" lampa błyskowa:)
środa, 22 sierpnia 2012
Ławka
Zdjęcie z wykopalisk dyskowych, wykonane jakoś na koniec października 2009r.
Jesień, samotnie usiadła w alei parkowej...
Jesień, samotnie usiadła w alei parkowej...
W poszukiwaniu światła, cienia, koloru...
wtorek, 21 sierpnia 2012
Światło nocy
Zapowiadał się wyjątkowo nudny wieczór...
Miałem ochotę obejrzeć jakiś dobry film ale nie mogłem się zdecydować...
W telewizji jak zwykle nic ciekawego a na żadną książkę nie miałem ochoty...
Wyszedłem przed dom, księżyc malował cieniami po ogrodzie...zainspirowany poszedłem po aparat, zrobiłem kilka zdjęć ale to jedno jakoś najbardziej mnie urzekło...
Oryginalny plik niestety gdzieś przepadł, a tą miniaturkę wyszperałem na dawno nie istniejącej mojej stronie internetowej, na szczęście cześć danych na serwerze zostało;)
Miałem ochotę obejrzeć jakiś dobry film ale nie mogłem się zdecydować...
W telewizji jak zwykle nic ciekawego a na żadną książkę nie miałem ochoty...
Wyszedłem przed dom, księżyc malował cieniami po ogrodzie...zainspirowany poszedłem po aparat, zrobiłem kilka zdjęć ale to jedno jakoś najbardziej mnie urzekło...
Oryginalny plik niestety gdzieś przepadł, a tą miniaturkę wyszperałem na dawno nie istniejącej mojej stronie internetowej, na szczęście cześć danych na serwerze zostało;)
Forma
Światło, cień, głębia, detal...
Kwiecień tego roku, wieczór, a może i noc, bezsenna noc...
Światło lampki + 400mm + raynox dcr-250 i łańcuszek = impresja
Nie wiem czemu ale lubię to zdjęcie:)
Kwiecień tego roku, wieczór, a może i noc, bezsenna noc...
Światło lampki + 400mm + raynox dcr-250 i łańcuszek = impresja
Nie wiem czemu ale lubię to zdjęcie:)
cogito ergo sum
... każdego dnia coś nas spotyka...
Jednego dnia rozpiera nas pozytywna energia, śmiejemy się, cieszymy z małej drobnostki by po chwili nie potrafić myśleć o niczym... Ból egzystencjonalny?
Pewnie nie, a może jednak...
Każdy nowy dzień stawia nam kolejne wyzwania, los sprawdza nas, testuje niczym laborant próbkę, by na koniec wystawić opis "próba udana pacjent (nie)wytrzymał".
Jadąc wczoraj do pracy widziałem pozostałości po wypadku. Skrzyżowanie, rozbity samochód, wbity w budynek przy samym przejściu dla pieszych... Niby nic wielkiego, każdego dnia na naszych ulicach dochodzi to setek wypadków i nawet specjalnie się nad tym nie zastanawiamy...
A gdybym to ja stał na tym przejściu, a gdybym to ja jechał samochodem i został uderzony przez "zamyślonego" kierowce...
W tym wypadku zginęła kobieta jadąca drugim samochodem...
Mam wrażenie że skupiamy się na rzeczach błahych, absolutnie nie istotnych, które jedynie pozornie wydają nam się ważne... Gonimy za nie wiadomo czym tylko po to by i tak tego nie dogonić...
Tracimy zdrowie by zdobyć pieniądze, kiedy je już mamy tracimy je by odzyskać zdrowie, żyjemy tak jak byśmy mieli nigdy nie umrzeć aż umieramy tak jak byśmy nie przeżyli ani jednego dnia...
Co dziennie zastanawiam się co zrobiłem dobrze, a co mogłem lepiej, ilu rzeczy nie zrobiłem a ilu z nich będę żałował że nie zrobiłem i nagle okazuje się że minął kolejny dzień...
Mam nadzieję że każdy kolejny będzie tylko lepszym.
Jednego dnia rozpiera nas pozytywna energia, śmiejemy się, cieszymy z małej drobnostki by po chwili nie potrafić myśleć o niczym... Ból egzystencjonalny?
Pewnie nie, a może jednak...
Każdy nowy dzień stawia nam kolejne wyzwania, los sprawdza nas, testuje niczym laborant próbkę, by na koniec wystawić opis "próba udana pacjent (nie)wytrzymał".
Jadąc wczoraj do pracy widziałem pozostałości po wypadku. Skrzyżowanie, rozbity samochód, wbity w budynek przy samym przejściu dla pieszych... Niby nic wielkiego, każdego dnia na naszych ulicach dochodzi to setek wypadków i nawet specjalnie się nad tym nie zastanawiamy...
A gdybym to ja stał na tym przejściu, a gdybym to ja jechał samochodem i został uderzony przez "zamyślonego" kierowce...
W tym wypadku zginęła kobieta jadąca drugim samochodem...
Mam wrażenie że skupiamy się na rzeczach błahych, absolutnie nie istotnych, które jedynie pozornie wydają nam się ważne... Gonimy za nie wiadomo czym tylko po to by i tak tego nie dogonić...
Tracimy zdrowie by zdobyć pieniądze, kiedy je już mamy tracimy je by odzyskać zdrowie, żyjemy tak jak byśmy mieli nigdy nie umrzeć aż umieramy tak jak byśmy nie przeżyli ani jednego dnia...
Co dziennie zastanawiam się co zrobiłem dobrze, a co mogłem lepiej, ilu rzeczy nie zrobiłem a ilu z nich będę żałował że nie zrobiłem i nagle okazuje się że minął kolejny dzień...
Mam nadzieję że każdy kolejny będzie tylko lepszym.
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Impresja
Czasem zwykle rzeczy przybieraja zupelnie inna postac kiedy popatrzymy na nie w sposob inny niz zwykle. Jest wiele fantastycznych form, ktore nas otaczaja a nie zwracamy na nie uwagi.
Zatrzymajmy sie czasem na chwile i popatrzmy... Na prawde warto:-)
niedziela, 12 sierpnia 2012
sobota, 11 sierpnia 2012
piątek, 10 sierpnia 2012
Szkoda gadać...
"Łódź, miasto przędzy i mroku" tak kiedyś powiedział o tym mieście jeden
z moich kolegów i jak widać wcale się nie pomylił...
Szkoda,
że zalewa nas masa ignoranckiej władzy, której patrzenie w przyszłość
kończy się na własnej kieszeni a zaangażowanie w to "Nasze lepsze jutro"
umarło w dniu wygranych wyborów:(Mam jednak nadzieję że niebawem obudzimy się jako społeczeństwo i wzorem naszych rodziców i dziadków pokażemy kto jest dla kogo.
Takie mnie przemyślenie naszło od rana... Powoli zaczynam mieć chyba dosyć tej miałkiej szarości tego naprawdę pięknego i pełnego potencjału miasta, który leży odłogiem...
czwartek, 9 sierpnia 2012
W drodze...
Dziś rano czekajac na jak zwykle nie czasowy tramwaj zaciekawil mnie widok z perspektywy przystanku.
środa, 8 sierpnia 2012
DŁF - wspomnienia
Dość często mam okazje przejeżdżać nieopodal dawnego Dworca Łódź Fabryczna i ciekaw jestem co z tym kawałkiem historii będzie dalej...
Na kilka dni przed jego całkowitym zamknięciem udałem się na DŁF zrobić kilka ostatnich zdjęć...
Wszystkie zdjęcia a700 + torba szkieł;)
Powitanie:)
Od dawna myślałem o założeniu bloga. Zawsze mnie intrygował...
Postanowiłem natchniony zetknąć się z tą materią i podzielić z Wami drodzy czytelnicy kawałkiem siebie, swoich przemyśleń zwykle jednak wizualnych:)
Zapraszam i pozdrawiam
Postanowiłem natchniony zetknąć się z tą materią i podzielić z Wami drodzy czytelnicy kawałkiem siebie, swoich przemyśleń zwykle jednak wizualnych:)
Zapraszam i pozdrawiam
A.P.
Tak na dobry początek, na półmetku wakacji kolorami ciepły obrazek jaki popełniłem jakieś 2 tygodnie temu w ogrodzie:)
Sony a700 + MAF 70-201 f/4 + Raynox DCR250
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)















